Przyszedł dzień, że zrozumiałam, że to nie ja miałam w życiu wiele razy szczęście, jak mi mówiono.
„Ty to jesteś szczęściarą.”
„Udało Ci się.”
„Jak Ty to zrobiłaś?”
Ja po prostu każdorazowo przyjmowałam propozycję, z jaką przychodziło życie. Z otwartością serca i jednocześnie z ryzykiem zranienia. Z lękiem i niepewnością, które zawsze zwiastowały zmianę.
I pomimo ceny, jaką później przyszło mi zapłacić. A czasem była wysoka.
Nauczyłam się, że szczęście rodzi się z wyboru Siebie.
Możemy sobie na nie pozwolić, nawet jak nie wszystko wokół jest idealne.
Może nigdy nie będzie tak, że wszystkie kawałki naszego życia będą piękne i doskonałe.
W podróży przebudzenia duchowego, wielokrotnie zgubiłam po drodze swojego człowieka. A to, co zostało pozostawione, zawsze przypomina o sobie w najmniej oczekiwanym momencie.
Zgubiłam cząstki kobiety, która przede wszystkim czuje. Jest bardzo wrażliwa. Odczuwa głęboko jak ocean. Obejmuje wszystko swoim sercem i ciałem.
Ostatnie tygodnie… ONA WRÓCIŁA. Zawołała głośno.
E-MOC-JA.
Radością która ożywiła mój brzuch i łono.
Smutkiem przepływającym przez gardło.
Tęsknotą przeszywająca serce.
Świętym, pierwotnym gniewem pulsującym w kręgosłupie…
Czyste Życie…
Dziś przyjmuję moje niedoskonałe człowieczeństwo. To ono czyni mnie żywą, wrażliwą i czującą. Nie będę już go omijać tylko dlatego, że czasem jest niewygodne, nieładne.
Dziś wybieram szczere słowa, które niosą prawdę mojego wnętrza. Czy to się komuś podoba, czy nie.
Wybieram szacunek do siebie i swoich uczuć, dając głos temu co prawdziwe.
Wczoraj przyszło do mnie zdanie, które głęboko mnie wzruszyło.
Jak wielkie musi być nasze serce, skoro mieści cały nasz ból? ♥️
Wszystkie niesprawiedliwości, zranienia, cierpienie…
Jak ogromne ono jest! 🥹
Poryczałam się, kiedy naprawdę poczułam prawdę tych słów 😭
Jaka tam musi być miłość.
•
Jaki ogromny potencjał.
•
Przyjmowania. Obejmowania sobą WSZYSTKIEGO.
To jest nasz potencjał do ucieleśniania.
Ale przede wszystkim potrzebujemy nie opuszczać siebie w swoim człowieczeństwie. Ono nie stoi w opozycji do ducha. Ono jest miejscem, przez które boskość oddycha.
Utulam w sercu
Marta


